Dnia czwartego wsiadłyśmy do busa i jechałyśmy niemal cały dzień z Ostródy do Kościeliska. Po drodze zwiedziłyśmy przydrożną knajpę - niestety, po wspaniałych poczęstunkach od kół gospodyń wiejskich, ciężko było nam dogodzić. Z nadzieją wyglądałyśmy Kościeliska. Nie zawiodłyśmy się! V dnia podróży spotkałyśmy sie z KGW w Kościelisku.
Jak wiele może zdziałać koło gospodyń wiejskich? Okazuje się, że bardzo dużo — i to z rozmachem! Wydarzenia, warsztaty, spotkania, a do tego mnóstwo dobrej energii i humoru. W ramach projektu „Koło gospodyń wiejskich na litewskiej ziemi” wyruszyłyśmy do Małopolski, by w Chochołowie spotkać się z niezwykłymi kobietami z KGW w Kościelisku.
Naszym miejscem spotkania był Dom Regionalny „Tradycja” – prawdziwe serce Podhala, pełne ciepła, barw i wspomnień. To tutaj tradycja wciąż oddycha, a gościnność górali przybiera najpiękniejszą formę – serdecznego przyjęcia i wspólnego stołu. O tradycjach Podhala, obrzędach i zwyczajach tradycyjnego góralskiego domu opowiedziała nam Anna Nędza-Kubiniec, dyplomowana etnolożka i regionalistka. Choć dla wielu z nas to była pierwsza wizyta, atmosfera od razu przypominała spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółkami. Zresztą, Fundacja Polska Gospodyni od lat współpracuje z kołem w Kościelisku, a jego przedstawicielki, podobnie jak panie z KGW w Lubajnach uczestniczyły w konferencji inauguracyjnej projektu w Wilnie.
Gospodynie z Kościeliska to kobiety z pomysłami i pasją – inicjatorki wydarzeń, które angażują całą społeczność. Od corocznych festynów „Z muzyką przez wieś”, przez konkursy ciast i bukietów ziołowych, po międzynarodowe targi żywności regionalnej. W ich działaniach słychać echo przeszłości, ale i ducha nowoczesności – przypominają o historii Cepculek, uczennic Szkoły Domowej Pracy Kobiet Jadwigi Zamoyskiej, a jednocześnie tworzą własne filmy i teledyski, opowiadając o dawnych zwyczajach, prognozowaniu pogody czy przepisach na kościeliską jagnięcinę z lubczykiem.
Podczas warsztatów malowania na szkle okazało się, że również panie z Wileńszczyzny mają dusze artystek. Ta wymagająca technika dała nam sporo frajdy i pozwoliła poczuć się częścią tej góralskiej wspólnoty. Potem przyszła pora na coś pysznego – wspólne lepienie moskoli, prostych placuszków z gotowanych ziemniaków, które najlepiej smakują z masłem czosnkowym.
Spotkanie w Chochołowie uświadomiło nam, że koła gospodyń wiejskich to nie tylko strażniczki tradycji, lecz także kobiety nowoczesne, pełne odwagi i pomysłów. Łączą pokolenia, inspirują, pielęgnują pamięć o przeszłości, a jednocześnie patrzą w przyszłość z entuzjazmem.
Wracając do domów, czułyśmy wdzięczność i zachwyt – bo tam, gdzie działają gospodynie, zawsze jest gwar, smak i muzyka. To właśnie z takich miejsc wyrasta wspólnota – naturalnie, jak zakwas, z którego rodzi się chleb.
Zadanie „Koło gospodyń wiejskich na litewskiej ziemi” dofinansowane w
ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i
Polakami za granicą w 2025 roku.
Dofinansowano ze środków budżetu państwa
Dotacja celowa na dofinansowanie realizacji zadania publicznego z zakresu
opieki Senatu RP nad Polonią i Polakami za granicą.
Dofinansowanie: 115 000 zł
Całkowita wartość projektu: 123 900,17 zł
Umowa: sierpień 2025


.jpg)